chędoż się emocjonalnie!

Jednego tygodnia mów jednemu „kocham Cię”, drugiego zmień orientację, a trzeciego poglądy. Co za problem? Wolny kraj, wolny glob. Masz pełne prawo, by płakać i zadawać sobie pytanie „dlaczego nazywają mnie dziwką? Przecież nie puszczam się z każdym”. Pewnie, że masz rację dziewczynko. To świat jest zły i brutalny i nie rozumie, że trafiasz na nieodpowiednich facetów. Tak. Wszyscy to chuje chcący wykorzystać Cię i nie ulega najmniejszemu ziarnku wątpliwości, że to ich wina kończenia szybko związków z Tobą. Nie śmiem tego negować.

Zmieniaj poglądy swe, w zależności jaka moda. Mów mało znaczące kocham cię. Dawaj dupy, ale dopiero dziewictwo oddaj mężowi, pierwszemu i ostatniemu [danego roku]. Pozwalaj sobie na zdradę, ale facetowi swemu obetnij jaja za obejrzenie się za innąi stwierdzenie „niezłe ma cycki”. Proszę Cię bardzo. Wolny kraj, wolność myślenia obowiązuje. Postępuj tak, to wcale nie okazuje Twojej głupoty.

Ale wolność myślenia to nie robienie z siebie debila, noszącego w czaszce tylko jaką tkankę kontrolującą funkcje życiowe, z kartką manifestującą, że nikt mi niczego nie może zabronić. No nie może, racja. Tylko że właśnie tutaj cała Twa racja, cała Twa mądrość się kończy. Trwonisz dalej czas w beznamiętnym czytaniu tego i zastanawianiu się „co autor miał na myśli?”, „czy ona odnosi to do mnie, czy już nie?”. Przeskoczysz z kanału na kanał, na inny telewizyjny gniot. Znów pochłoniesz się całkowicie w 50 twazach Greya, uważając go za najlepszy bdsm’owy erotyk. Prawem właśnie wolności myślenia, wolności słowa.

Także tego, reasumując ironią z dosłownością. Świat staje się pełen fascynacji, właśnie przez różne jednostki. Dyskusje są znacznie ciekawsze, gdy argumenty przeplatają się ze sobą, jak kochankowie w tangu. Ale litości! Szanujmy swój mózg, szanujmy nawet znikomą inteligencję i wyciskajmy z niej to co się da. Wprowadzajmy pasję i atrakcyjność. Pasję ambitniejszą poza debatowaniem o wyższości tvn’u nad polsat’em…

 

PS: wszelkie ad persony użyte tutaj, rzecz jasna nie są do każdego. Nie każdy winien je odnieść personalnie, ale jednostka, która uśmiecha się pod nosem, bo wie że to nie o niej określenia pokroju „idioto”, wie o tym zapewne. I wie, że postscriptum jest tu całkowicie zbędne dla inteligentnej masy…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>