dzieciak w ciele faceta

Faceci dojrzewają do 5 roku życia, a potem to już tylko rosną, a laski zawsze mają rację, bo mają cycki!

No nic tylko strzelić sobie w łeb, ewentualnie nafaszerować się prochami i błagać o brak rzygania. Skoro dzieciak w ciele faceta, to uniewinniać wszystkich pedofilii płci damskiej. Przecież fakt, czy się pieprzymy z rozwiniętymi cechami płciowymi, czy niezbyt rozwiniętymi, to nie ma znaczenia dla ogółu. Jedni wolą bdsm, inni dziewice. Ot, taki niewinny fetysz.

Jak często słyszy się teksty lasek odnośnie facetów, że to niedorozwinięte dzieciaki, które do końca swych dni potrzebują opieki? Aż nazbyt często. Nie no, litości. Już się pogodziłam (czytaj: staram się nie zwracać uwagi i przymykać oko) z brakiem myślenia w szarej masie, ale tu moje neurony ewidentnie chcą popełnić samobójstwo, słysząc coś takiego. Znaczyłoby to nic innego, jak fakt, że kobiety chcą być zawsze i wszędzie opiekuńczymi matkami, mają nie małe zapędy pedofilskie i wszelkie kłótnie z serii „Ty mnie nigdy nie słuchasz!” byłyby bezpodstawne, przy takim obrocie spraw. Większość rzekomej płci pięknej zapewne chce mi odebrać prawo nazywania siebie kobietą, ale cholera jasna. Taka jest prawda. Małe dzieci nie potrafią słuchać, a skoro ty kobieto uważasz, że wszyscy faceci to dzieci, to przestań gadać 24/7, tylko dawaj krótkie i rzeczowe komendy, od czasu do czasu rozstawiając nogi lub kucając przed nim. Każdy będzie spełniony. Jeśli jednak nie chcesz być matką, nie uważasz się za pedofila i nie robisz takowych kłótni, ale wciąż uważasz że faceci to rozwinięte fizycznie bachory, to gratuluję idiotyzmu. W każdym z nas jest cząstka, chociażby minimalna, tej dziecięcej fantazji. Lubimy szybkie samochody, kochamy adrenalinę motocyklu, czy inne dodatki. Po prostu kochamy się bawić materialnością. Jedyny punt zmieniony od tamtych czasów, to ich cena i wielkość. Cała filozofia. Facet może i ma nawrót niekiedy dziecięcej fantazji, w świecie korporacji, ale nie zapominaj, że laski też. Gdyby faceci serio tylko rozwijali się do 5 roku życia, znaczyłoby to, że nie pociąga nas inteligencja, męskość i wszelkie inne aspekty też porzucamy, które doprowadzają nas do stania sutków.

A co z argumentem „mam rację, bo mam cycki”? Cały paradygmat jego jest debilny, toteż taki argument na starcie idzie do zagazowania. Nie wiem jaki facet godzi się na przegraną w dyskusji, tylko dlatego, że usłyszał podobny argument. Koleś, współczuję Ci braku pewności siebie, jeśli tak postępujesz, a może i nawet braku honoru. Jeśli jesteś z nią tylko dlatego, że jest dobra w łóżku, to wybacz, ale to świadczy o braku odwagi, a może nawet i honoru u Ciebie. Dla mnie dyskusja, w której obie strony mają inne zdania, to wojna na argumenty, co wiąże się z inteligencją również. Wszelkie argumenty, które mają podparcie logiczne są dopuszczalne, ale błagam. Jeśli wyjeżdżasz  facetowi z „bo mam cycki”, to nie licz, że będzie oczekiwał od Ciebie rozmowy po seksie. Facet poza spełnieniem seksualnym, chce też orgazmu intelektualnego, a takimi tekstami mu go nie zapewnisz, toteż nie zapewnisz życia sobie z nim. To ta sama zasada, jakby Ci koleś powiedział „zamknij się, bo mam dużego fiuta, którego wielbisz mieć w sobie”…

Dlatego, niezależnie od jakiej płci jesteś, nie daj sobie nigdy wmówić, że tylko faceci to dzieci, toż to każdy żyje jakoś w świecie fantazji, ani że cycki w argumentacji muszą wygrać, bo jak pozwala się na coś takiego, to świadczy to o twojej małości (a lesbijki mają przesrane)…

 

PS: Justamadman – proszę te Twoje wielkie litery

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>